Powrót do artykułów
Artykuł
Lęk

O podstępnym gadzie, co się GAD nazywa- Zaburzenie lękowe uogólnione

08 lis 2021 Alicja Balińska

Generalized Anxiety Disorder, czyli zaburzenie lękowe uogólnione, stanowi jedno z zaburzeń należących do kręgu zaburzeń lękowych. Cierpi na nie około 7% społeczeństwa, przy czym kobiety są bardziej narażone na tę przypadłość niż mężczyźni. Jest to podstępna choroba, o której istnieniu często nawet nie wiemy.


Dlaczego tak się dzieje?


Głównym objawem GAD-u jest zamartwianie się, czyli problem, który jest bardzo rozpowszechniony, przez co przestaje być zauważony. Większość osób cierpiących z powodu tego zaburzenia nie korzysta z pomocy psychologicznej, ponieważ ich „pesymizm” wydaje się być czymś naturalnym, nieodłącznym elementem osobowości.  Zaburzenie lękowe uogólnione jest chorobą przewlekłą, które często wtórnie prowadzi do stanów depresyjnych. Częściej niż u psychologa osoby z GAD pojawiają się u lekarza pierwszego kontaktu z objawami takimi, jak zmęczenie, bóle, nadwrażliwe jelito czy problemy ze snem.  Oczywiście są to objawy niespecyficzne, które towarzyszą wielu chorobom somatycznym i zaburzeniom lękowym.


Jak więc odróżnić GAD od innych zaburzeń?


Jak już zostało wspomniane, kluczowym objawem jest chroniczne zamartwianie się. Osoby cierpiące na tę przypadłość niepokoją się właściwie o wszystko, gdzie nie spojrzą, tam widzą potencjalną katastrofę. Przeskakują z jednego zmartwienia do następnego, w konsekwencji odczuwają ciągły niepokój, napięcie i niemożność zrelaksowania się. Często dochodzi do stanu, kiedy trudno jest kontrolować zamartwianie się i sam proces martwienia, staje się powodem do zmartwień. Pojawia się poczucie utraty kontroli nad zamartwianiem. Między innymi poczucie kontroli, odróżnia prawidłowe zamartwianie od tego patologicznego.


Dlaczego zamartwianie wydaje się mieć sens?


Osoby chronicznie zamartwiające się sądzą, że jest to jedyna strategia, pozwalająca uniknąć niechcianych sytuacji. Wierzą, że w ten sposób znajdą rozwiązanie problemów, których jeszcze de facto nie mają. W swoich rozważaniach koncentrują się na wszystkich złych rzeczach, które mogą doprowadzić do tej najgorszej katastrofy. Czasem zamartwianie się dotyczy błahych spraw, odwracając jednocześnie uwagę od tych poważnych. Tym sposobem rzadko stawiają czoła swoim największym lękom. Martwienie się pozwala nie odczuwać przykrych emocji, co więcej, pozwala na obniżenie niepokoju, którego permanentnie doświadczają osoby zamartwiające się. Myślą o problemach, zamiast czuć emocje, które się z tymi problemami łączą.  Z zamartwianiem związane jest również złudne poczucie kontroli. Takie osoby uważają, że muszą wszystko kontrolować: „Muszę przewidzieć wszystkie ewentualności i znaleźć na nie rozwiązania”. Kiedy najgorsze jednak nie nadchodzi, zaczynają myśleć, że to zamartwianie uchroniło ich przed katastrofą. Martwienie wydaje się być wyrazem odpowiedzialności i sumienności. Cechą, która charakteryzuje osoby zamartwiające się, jest niska tolerancja niepewności.  Powoduje to, że ciągle szukają lepszego rozwiązania, by zapobiec negatywnym skutkom. To iluzoryczne poczucie kontrolowania, wzmaga jeszcze bardziej zamartwianie. Nadzieja, że w końcu uda się rozgryźć dany problem i zniwelować niepewność, doprowadzają do ogromnej frustracji, a rozsądne rozwiązanie najczęściej zostaje odrzucone, bo skąd wiadomo, że jest ono najlepsze… Niepewność, która jest stanem naturalnym i neutralnym staje się jednocześnie czymś nie do zniesienia. Niektórzy martwią się tak bardzo, że zaczynają unikać informacji, które mogłyby potwierdzić ich najgorsze przewidywania, np. w obawie przez nowotworem, nie robią badań profilaktycznych.
Zamartwianie, nie chroni przed nieprzewidywalnym i niebezpiecznym światem, a takim widziane jest przez osoby cierpiące na GAD, a zapewne spowoduje, że będziemy doświadczać wielu nieprzyjemnych objawów lęku. Wśród nich możemy wymienić m.in.: odczuwanie przyspieszonego bicia serca, pocenie się, suchość w jamie ustnej czy poczucie rozdygotania. Mogą pojawiać się również trudności z oddychaniem, uczucie dławienia się, a także bóle brzucha, nudności. Wśród objawów somatycznych pojawiają się uderzenia gorąca/zimna oraz wrażenie swędzenia. Najbardziej charakterystyczne jest stałe uczucie napięcia, niemożność wypoczynku, drażliwość i trudności z zasypianiem, a nawet bezsenność. Osoby, które cierpią na GAD opisują, że czują się jak „na krawędzi” napięcia psychicznego, obawiają się utraty kontroli, „zwariowania” i śmierci. Drobne „stuknięcie” w domu powoduje silną reakcję lub przestrach. Objawy mogą nasilać się w okresie większego stresu, a zmniejszać w okresie, kiedy stresorów zewnętrznych jest mniej.


Skąd się wzięło zamartwianie?


Najczęściej dostajemy je „w spadku” od martwiących się i nadopiekuńczych rodziców. Uczymy się od nich takiego sposobu myślenia. Rodzice, którzy z jednej strony mówią ”uważaj, bo coś się stanie”, a z drugiej „ja to zrobię za ciebie”, powodują, że dzieci zaczynają widzieć siebie, jako jednostkę, która nie poradzi sobie sama w groźnym świecie.  Osoby stale przyjmujące się, mogły również w okresie dzieciństwa doświadczyć traumatycznych wydarzeń, szczególnie tych związanych z zagrożeniem integralności cielesnej. Innym wyjaśnieniem jest zamiana ról, czyli sytuacja, kiedy dziecko zostaje obsadzone w roli dorosłego, powiernika jednego z rodziców. Kiedy tak się dzieje, na dziecku zaczyna „ciążyć” podwójna odpowiedzialność, co w przyszłości może skutkować nadmiernym poczuciem odpowiedzialności i w efekcie zamartwianiem. Strata rodzica, zagrożenie jego życia (rzeczywiste lub straszenie), a także jego niedostępność na poziomie emocjonalnym i brak wsparcia, również zaburza poczucie bezpieczeństwa, które może prowadzić do skrajnego pesymizmu w formie zamartwiania.


Wiem i co dalej?


W leczeniu GAD stosuje się przede wszystkim psychoterapię. W przypadku nasilonych objawów, współwystępowania innych zaburzeń lękowych lub depresji włącza się także farmakoterapię w formie leków przeciwdepresyjnych lub przeciwlękowych. Służą one złagodzeniu objawów, jednak nie eliminują przyczyny, czyli zamartwiania. Chciałoby się powiedzieć, że trzeba łapać byka za rogi, choć w tym przypadku bardziej zasadne byłoby określenie gada za ogon.
 
Literatura:
Wells, A. (2010). Terapia Poznawcza Zaburzeń Lękowych. Kraków: WUJ
Pużyński, S., Wciórka, J. (2000). Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Badawcze kryteria diagnostyczne. Kraków-Warszawa: Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”
Leahy, R.R. (2010). Lekarstwo na zmartwienia. Jak w siedmiu krokach osiągnąć wewnętrzną harmonię. Warszawa: Wydawnictwo Fraszka Edukacyjna
 
Wszystkie treści przedstawione na naszym blogu mają charakter psychoedukacyjny i nie mogą zastąpić porady psychologicznej/psychoterapeutycznej.

To Cię może zainteresować...

Zobacz wszystkie
Artykuł
Lęk
O podstępnym gadzie, co się GAD nazywa- Zaburzenie lękowe uogólnione
08 lis 2021 Alicja Balińska
Artykuł
Lęk
„Natręctwa są jak koty. Ma je wielu ludzi”
08 lis 2021 Alicja Balińska
Artykuł
Psychoterapia
Zanim terapia się zacznie- sesje diagnostyczne/konsultacje
08 lis 2021 Alicja Balińska